Moto podróże - powrót

Miesiące planowania, tygodnie pakowania, kompletowania sprzętu, walka o każdy centymetr kwadratowy bagażu, o każdy kilogram i w końcu 9 dni wspaniałej podróży. Za nami 2500 km motocyklowej przygody. Czasami w strugach deszczu, kiedy chłodne krople wciskają się w najdrobniejszą nieszczelność naszych ubrań a mijające nas samochody niczym prysznice dopełniają dzieła zniszczenia. Czasami w promieniach upalnego słońca, które wyciska z nas ostatnie krople potu a rozgrzane silniki wołają o chwilę wytchnienia. Ale to tylko epizody podróży. Kiedy ekstremalne zjawiska ustają, odkrywamy wspaniałe widoki chorwackiego wybrzeża, maleńkie zatoczki, szum fal rozbijających się o skalne wybrzeże, wychwytujemy zapach sosen, pinii, lawendy, ziół. Ciepły wiatr łaskocze skórę, a płuca łapczywie pochłaniają świeże morskie powietrze. Pozdrawiają nas policjanci i pasjonaci dwóch kółek. Mamy przywileje na promach w ciasnych uliczkach i małych miasteczkach. Tego nie zazna kierowca najlepszego samochodu. A kiedy przyjdzie ochota odkręcić manetkę, w kilka sekund adrenalina zalewa nasze ciała. 

Zobacz również - Chorwacja  Węgry

filmy z wyjazdu