Cypr - powrót

Kapo Gata. Monastyr św. Mikołaja od kotów. Koty spełniły pokładane w nich nadzieje, wytępiły prawie wszystkie żmije na Cyprze. Żeby opiekować się rannymi w walce dzielnymi zwierzętami, zbudowano dla nich monastyr, w którym zakonnicy pomagali kotom, karmili, leczyli z ran. Jak mówi legenda, w czasach matki cesarza Konstantyna, świętej Heleny, Cypr opanowały setki tysięcy żmij. Jak pisał poeta Georgios Seferis: Umierali ludzie, ale rodziły się żmije. Trzymająca pod swą opieką wyspę św. Helena (przywiozła tutaj z Jerozolimy relikwie Świętego Krzyża i kazała zbudować monastyr Stavrovouni – Świętego Krzyża), sprowadziła tysiące kotów. Wysadzono je na najbardziej wysuniętym na południe półwyspie, który nosi teraz nazwę Kociego Przylądka (Kapo Gata).